Rozmowy krążyły więc wokół książek, autorów i pierwszych wrażeń z pachnących jeszcze farbą drukarską stron.
Towarzyszyła nam ciepła herbatka
oraz coś słodkiego
. Ktoś zażartował, że ilość książek, które chcielibyśmy przeczytać, wymagałaby przynajmniej dwóch dodatkowych żyć… albo jednego dłuższego urlopu bez limitu! 

Atmosfera była jak zawsze ciepła i serdeczna, a nasze rozmowy – pełne śmiechu i inspiracji. 



